Page 41 - Puls Intercity 6-7/2013

Basic HTML Version

na sportowo
puls
intercity
|
6/2013
|
41
Na fali
Kto powiedział, że sporty
ekstremalne nie są stworzone
dla kobiet? O trudnych
początkach, idealnych
miejscach do nauki oraz
stereotypach opowiada
Aleksandra Chojnacka
,
Specjalista w Biurze
Marketingu i Produktu.
Jak zaczęła się Twoja przygoda
z windsurfingiem?
Windsurfingową pasją zaraził
mnie wiele lat temu tata, który na
desce z żaglem pływa już od ponad
30 lat! Od kiedy pamiętam podczas
wakacji towarzyszyła nam deska –
w końcu ja i moja siostra również zła-
pałyśmy windurfingowego bakcyla.
Czy ten sport, kojarzący się
przede wszystkim z amerykań-
skimi studentami i Kalifornią,
w Polsce jest popularny?
Wbrew pozorom to bardzo po-
pularny sport w Polsce! Z Kalifornią
kojarzy sie przede wszystkim sur-
fing, czyli pływanie na desce po fa-
lach, natomiast windsurfing, czyli
deska z żaglem „napędzana” przez
wiatr jest sportem dużo bardziej
przystosowanym do naszych warun-
ków klimatycznych. W windsurfin-
gu mamy nawet sukcesy w postaci
medali olimpijskich Zofii Klepackiej
i Przemysława Miarczyńskiego. Wy-
starczy w lecie pojechać na Półwysep
Helski – ilość żagli widocznych na
zatoce przyprawia o zawrót głowy!
Pływają wszyscy: mężczyźni, kobie-
ty i coraz młodsze dzieci. Kobiet jest
oczywiście mniej niż mężczyzn – jest
to sport ekstremalny, wymagający
dobrej kondycji i siły, przy którym
w dodatku można sie porządnie po-
obijać, wiec część pań decyduje sie na
spokojniejsze formy wypoczynku.
Nauka pływania na desce była
trudna?
Tak jak w każdym sporcie, w na-
uce windserfingu także obowiązuje
zasada: jak się nie wywrócisz, to się
nie nauczysz. Dziesięć razy wpadnie-
my wraz z całym sprzętem do wody
(nabijając sobie przy okazji siniaki),
ale za jedenastym razem wszystko
wyjdzie. Zanim zaczniemy naukę
pływania na desce z żaglem, warto
podszkolić swoje umiejętności pły-
wackie i oswoić się z głęboką woda,
a także potrenować na siłowni. Grunt
to się nie zrażać trudnymi początka-
mi!
Jakie warunki pogodowe są naj-
lepsze do uprawiania windsur-
fingu?
Aby pływać na desce z żaglem po-
trzebujemy przede wszystkim wiatru
wiejącego z względnie stałą prędko-
ścią, najlepiej powyżej 4 Beauforta.
Temperatura – co kto lubi: są tacy, któ-
rym jesienią nie jest straszny Bałtyk,
ale zdecydowana większość preferuje
jednak cieplejsze warunki. W Polsce
mamy kilka bardzo dobrych miejsc
do nauki windsurfingu, przede
wszystkim Półwysep Helski. Płytka
woda i brak fal na zatoce pozwalają
na szybką naukę bez ekstremalnych
warunków, trzeba tylko trafić na
dobry wiatr. Z bardziej słonecznych
kierunków polecam Rodos i Egipt,
które oferują zarówno łatwe, płaskie
akweny, jak i miejsca z większym za-
falowaniem czy otwarte morze dla
bardziej zaawansowanych. Dla mnie
to jest najwspanialszy aspekt wind-
surfingu możemy zwiedzić piękne
egzotyczne miejsca, a wszędzie będą
towarzyszyć nam osoby podzielające
naszą pasję. Windsurfing to więcej
niż sport – to styl życia, dlatego łatwo
pokonać wszelkie bariery językowe
czy kulturowe.
Lepiej szybko czy idealnie tech-
nicznie?
Tu nie ma jednej odpowiedzi –
każdy sam odkrywa, co mu dostarcza
najwięcej adrenaliny! Dla jednych
może to być prędkość, dla innych
efektowne triki, ale równie dobrze
ogromną przyjemność może spra-
wiać powolne żeglowanie po lazu-
rowej wodzie i czucie kontroli nad
żaglem.
Żarłoczne rekiny
to mit? Czy
faktycznie spędzają sen z po-
wiek surferom?
Odwiedzając egzotyczne miejsca,
lepiej się nie zastanawiać, co pływa
w wodzie pod nami. Chociaż muszę
przyznać, że ta świadomość mobili-
zuje do szybkiego podnoszenia się po
upadkach. Na szczęście żadnych reki-
nów, ani innych strasznych stworzeń
nie spotkałam, ale za to poparzyłam
się elementami rafy koralowej i wylą-
dowałam u egipskiego lekarza, który
leczył mnie... octem.