Page 40 - Puls Intercity 6-7/2013

Basic HTML Version

na sportowo
40
|
puls
intercity
|
6/2013
Życie
w siodle
O koniach, ich pozytywnym
wpływie na człowieka,
a także cechach wspólnych
jeździectwa i PRu
rozmawiamy z
Zuzanną
Szopowską
, rzecznikiem
prasowym PKP Intercity,
Dyrektor Biura Komunikacji
i Public Relations
i instruktorką jazdy konnej
w jednej osobie.
Dlaczego konie? W jakich oko-
licznościach zrodziło się to zami-
łowanie?
Któregoś dnia, po lekcjach przyja-
ciółka namówiła mnie, żebym poje-
chała z nią „na konie”. Jeździła wte-
dy na Empatii – pięknej skarogniadej
klaczy rasy małopolskiej. Zapytała
czy chcę spróbować i… to była mi-
łość od pierwszego wejrzenia.
Czy jazda konna bywa niebez-
pieczna?
Każda aktywność ruchowa bywa
niebezpieczna. Jeśli jednak podcho-
dzi się do tego z głową i szanuje się
partnera, jakim jest dla człowieka
koń, można łatwo ograniczyć ryzy-
ko wypadku. Ciekawym przykładem
jest hipoterapia, która choć jest bar-
dziej obcowaniem ze zwierzęciem niż
samą jazdą, pokazuje, że przebywa-
nie w towarzystwie koni może mieć
działanie terapeutyczne. Na mnie
z pewnością tak działa!
Czy łatwo jest pogodzić tę cza-
sochłonną pasję z intensywnymi
obowiązkami wypełniającymi
każdy dzień rzecznika praso-
wego?
Niełatwo. Koń wymaga dużo cza-
su i uwagi, a praca rzecznika wymaga
pełnej dyspozycyjności. Ale staram
się to godzić, bo jedno i drugie daje
mi dużo radości.
Galop, kłus, stęp, a może skoki
przez przeszkody? Co jest naj-
bardziej przyjemne?
Jazda w terenie na zrelaksowanym
i „uśmiechniętym” koniu.
Mówi się, że koń to najlepszy
przyjaciel człowieka – w jeź-
dziectwie najłatwiej to zweryfi-
kować… To prawda?
Kaper jest dla mnie przyjacielem.
Uwielbiam spędzać z nim czas, nie
tylko jeżdżąc, ale po prostu zajmując
się nim. Mamy swój własny język…
Kiedy mam bardziej wymagający
dzień w pracy, najlepiej odreagowuję
stres w jego towarzystwie.
Jeździectwo to sport, w którym
trzeba walczyć nie tylko ze swo-
imi słabościami, ale też umieć
poradzić sobie z czworonożnym
partnerem, który ma swój tem-
perament… czy bywa to utrud-
nieniem czy wręcz przeciwnie?
Zawodowo zajmuję się PRem, czyli
komunikacją z otoczeniem. Kontakt
z koniem jest świetną szkołą w tym
zakresie. Można łatwo sprawdzić, czy
„mówi” się tak, żeby koń rozumiał,
a co więcej chciał współpracować!
Konie, podobnie jak ludzie, czasem
potrzebują więcej dyscypliny, czasem
motywacji. To, co dla mnie jest naj-
większą frajdą to moment, w którym
widzę, że nawiązuje się dialog i jest
porozumienie.